Ile kosztuje euro? Jak zmienił się kurs euro w 2022?

Mimo że Polska nie należy do strefy euro, to wartość tej waluty jest jednym z najważniejszych kursów walutowych, które nas dotyczą. Związane jest to nie tylko gospodarką i faktem, że strefa euro odpowiedzialna jest za większość polskiego handlu zagranicznego, ale i z racji odwiedzania turystycznie, zwłaszcza w okresie wakacji, krajów, w których waluta ta obowiązuje.

Co warto wiedzieć o euro?

Euro to nazwa waluty, która została wprowadzona w większości państw Unii Europejskiej (19 krajów, m.in.: Austria, Cypr, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Malta, Portugalia i Włochy), a także poza nią (11 krajów), w miejsce walut krajowych.  W formie fizycznej do obiegu weszło 1.01.2002 roku. Wszystkie monety mają identyczne rewersy z nominałem i mapą Europy, z kolei na awersie znaleźć można symbole narodowe (zazwyczaj nieoficjalne) wybrane przez kraje. Warto podkreślić, że wszystkie monety euro są tak samo ważnym środkiem płatniczym. Bez znaczenia jest to, co przedstawiają i gdzie zostały wydane. Banknoty prezentują się tak samo, nie ma rozróżnienia na kraje. Awers zawiera bramy lub okna typowe dla danej epoki w architekturze, jednak nie sposób określić, jaka budowle była inspiracją. Rewers zawiera most odpowiedni do czasów reprezentowanych przez awers oraz mapę Europy.

Jak zmienił się kurs euro w 2022? Ile aktualnie kosztuje euro?

Rok 2022 jest niezwykle dynamiczny, jeżeli chodzi o kursy walut. W przypadku euro mówi się o bardzo dużych wahaniach. Minimalną wartość osiągnął on 9 lutego o godzinie 20:08, kiedy to 1 euro warte było 4,4879 zł. Najwyższy kurs waluty w tym roku odnotowano niecały miesiąc później – 6 marca o godzinie 21:12. Jego wartość wynosiła wtedy 4,9647 zł. Zmiana wartości waluty w tym roku wynosi +4,30%.

Aktualny kurs euro, w momencie publikacji artykułu, wynosi 4,7973 zł. Aby szybko przeliczyć EUR na PLN oraz PLN na EUR według aktualnego kursu można skorzystać z naszego kalkulatora walut.

Jakie są prognozy co do kursu euro w 2022 i 2023 roku?

Na podstawie obecnych wydarzeń oraz znajomości rynku finansowego, analitycy próbują prognozować, jakie w wartości może mieć kurs euro w najbliższym czasie. Wiele prognoz wskazuje, że nie należy nastawiać się na umocnienie złotego, a co za tym idzie spadek kursów walut, w tym euro. Jak wynika z danych zaprezentowanych w czerwcu, mediana prognoz na koniec okresu dla tej waluty wynosi:

  • III kwartał 2022 – 4,65 zł,
  • IV kwartał 2022 – 4,60 zł,
  • I kwartał 2023 – 4,55 zł,
  • II kwartał 2023 – 4,52 zł,
  • koniec 2023 – 4,50 zł.

Mimo prognozowania niewielkich spadków należy pamiętać, że są to jedynie przewidywania i nie uwzględniają zdarzeń losowych oraz wszelkiego rodzaju katastrof, które mogą wpływać na kurs walut.

Co wpływa na kurs euro? Jak jest wyceniane w Polsce?

Zwracając uwagę na prognozy związane z kursem euro w stosunkowo niedalekiej przyszłości, warto wiedzieć, jakie czynniki wpływają na to, ile warta jest ta waluta. Uważa się, że jednym z najważniejszych czynników jest relacja między podażą a popytem. Co ma na nie wpływ? Okazuje się, że zapotrzebowanie oraz dostępność na euro jest kreowane poprzez: stopy procentowe, poziom inflacji, wzrost gospodarczy, a także wydarzenia polityczne i społeczne.

W Polsce wyceną euro i innych walut zajmuje się NBP. Przed publikacją notowań kontaktuje się z dziesięcioma określonymi bankami, aby uzyskać informację o kursach kupna i sprzedaży, a następnie po odrzuceniu dwóch skrajnych wycen wylicza się średnią arytmetyczną. Uśrednione kursy kupna walut zostają pomniejszone o 1%, a kursy ich sprzedaży zwiększone o 1%.

Ile kosztuje kredyt gotówkowy? Co musisz wiedzieć o RRSO?

Kredyty i pożyczki to dość drogie instrumenty finansowe. Każdy z nich składa się po pierwsze z pożyczonej kwoty, a po drugie z tego, na czym zarabia bank – odsetkach, oprocentowaniu i produktach dodatkowych. Co dokładnie składa się na koszty kredytu gotówkowego? I czym w istocie jest RRSO?

Czym jest kredyt gotówkowy?

Kredyt gotówkowy to jeden z najczęściej wybieranych produktów bankowych. Dzieje się tak z uwagi na fakt, że ten typ kredytu jest stosunkowo prosty do uzyskania, przeciwnie na przykład do kredytu hipotecznego. Jeszcze łatwiejszą kwestią jest wzięcie pożyczki, jednak w tym przypadku koszty mogą nas po prostu wykończyć. Kredyt gotówkowy jest bez wątpienia dużo bezpieczniejszą i nieco tańszą opcją – choć nadal jest to jeden z najdroższych produktów bankowych.

Czym jest kredyt gotówkowy? To, innymi słowy, pożyczka bankowa, przeznaczona na dowolny cel. W tym przypadku bank nie musi znać powodu wzięcia kredytu, i wręcz nie powinien o niego pytać. Kredyt gotówkowy nie jest przyznawany na wysokie kwoty, jednak nadal może to być kwestia nawet 200 tysięcy złotych. Taki kredyt jest rozłożony na kilka lat.

Zobowiązanie to cechuje niewielka ilość formalności, jednak jego cena może być stosunkowo wysoka. Dokładne koszty kredytu gotówkowego przedstawia Bankier w rankingach, dzięki którym będziesz mógł znaleźć najkorzystniejszą ofertę. Poniżej wymieniamy, co zazwyczaj wchodzi skład kredytu gotówkowego.

Co składa się na koszt kredytu?

Wiele banków, proponując klientowi kredyt gotówkowy, przedstawia kwestię oprocentowania, niedopowiedzianą pozostawiając natomiast sprawę innych opłat. A te mogę być całkiem spore. Maksymalne odsetki kredytu gotówkowego określa ustawa o kredycie konsumenckim oraz kodeks cywilny i są one ściśle powiązane ze stopą referencyjną Narodowego Banku Polskiego. Na ten moment, maksymalne odsetki mogą wynosić 9,5 procenta.

Jednak same odsetki to nie wszystko. Wśród składowych kosztów kredytu gotówkowego, oprócz odsetek znajdują się także prowizja za udzielenie kredytu (ustalana przez bank samodzielnie), koszty związane z samym kredytem, jak na przykład opłaty za przygotowanie wniosku, czy cena dodatkowych zabezpieczeń, które często są wymagane (na przykład ubezpieczenie kredytu, w przypadku kredytu hipotecznego jest to często ubezpieczenie niskiego wkładu własnego). Wszystkie koszty można znaleźć w bardzo istotnym skrócie RRSO, który zawiera w sobie wszystkie koszty kredytu.

Co to jest RRSO?

Skrót RRSO to coś, co jest często wskazywane w różnego rodzaju rankingach czy porównywarkach. Czym właściwie jest RRSO? Nazwa jest skrótem od określenia Roczna Rzeczywista Stopa Oprocentowania i w definicji jest to całkowity koszt, ponoszony przez konsumenta wybierającego dany kredyt, wyrażony w procentach od całkowitej kwoty w stosunku rocznym. RRSO obliczają banki a także twórcy różnego rodzaju rankingów kredytowych. W skład RRSO wchodzi więc zarówno prowizja bankowa, jak i oprocentowanie oraz, co ciekawe, wszystkie dodatkowe opłaty, na przykład ubezpieczenie kredytu. Zmienne te są dodawane do wartości odsetek i oprocentowania, a łączna kwota obliczana w odniesieniu do rat kredytu i zamieniona na procenty. Znając RRSO będziesz więc wiedział, jak dokładnie, w ujęciu procentowym, wyglądać będzie Twoja rata kredytu. Znając RRSO, stateczną kwotę raty można obliczyć w prosty sposób.

Na jakie opłaty uważać, biorąc kredyt gotówkowy?

Kredyty gotówkowe nie są tanie, jednak istnieją opłaty, które można ominąć. Każdy bank na pewno odciągnie od kredytu koszty związane z oprocentowaniem i prowizją, ale już nie każdy będzie wymagał uiszczenia opłaty za wniosek, czy ubezpieczenia kredytu. To ostatnie często jest wymagane w przypadku kredytu hipotecznego, jeśli na przykład nasz wkład własny jest niewystarczający. Natomiast kredyt gotówkowy nie musi być obciążony dodatkowym ubezpieczeniem.

Szukając odpowiednich kredytów gotówkowych, warto sprawdzić wszystkie składowe pożyczki. W rankingach, dostępnych w sieci powinny być wyszczególnione i dokładnie rozpisane koszty każdego kredytu. Jeśli szukasz najbardziej opłacalnej opcji, warto sprawdzić, czy bank nie pobiera dodatkowych opłat na przykład za wspomniane wyżej ubezpieczenie lub przygotowanie wniosku.

Ile kosztuje proces, w tym pozew, o kredyt frankowy?

Masz kredyt zaciągnięty we franku szwajcarskim? Zastanawiasz się, czy warto zawalczyć z bankiem w tej sprawie? Czy pozew do sądu o kredyt frankowy to dobry pomysł? Z jakimi kosztami się wiąże? Ile kosztuje napisanie pozwu o kredyt we franku, jakie są inne opłaty? Wyjaśniamy!

Kto może napisać pozew o kredyt frankowy?

Jednym ze sposobów na dochodzenie sprawiedliwości w sprawie kredytów udzielonych we franku, jest pozwanie banku. Warto jednak wiedzieć, że to nie jest łatwy proces. Mówi się, że dla sądów, tego typu sprawy są jednymi z trudniejszych, choć im więcej ich się odbywa, tym więcej wyroków, do których można się odwoływać.

Aby móc pozwać bank do sądu potrzebny jest pozew. Choć w przypadku wielu spraw można skorzystać z gotowych wzorów, to jednak nie w tym przypadku. Zdecydowanie lepiej pozew o kredyt frankowy zleć radcy prawnemu, który ma doświadczenie w tego typu sprawach. Dobrze, by taki dokument był wyczerpującym opisem z uwzględnieniem wszystkich faktów. Bywa, że pozew o kredyt frankowy ma kilkadziesiąt stron. Pojawiają się w nim fakty, ale i prawne rozważania. Napisanie takiego pozwu o kredyt we franku jest więc pracochłonne. Wymaga też poświęcenia czasu. Właśnie dlatego zlecenie napisania pozwu o kredyt frankowy musi kosztować.

Ile kosztuje pozew o kredyt frankowy?

Warto wiedzieć, że nie każda kancelaria prawna zajmuje się sprawami frankowczów. Najlepiej wybrać taką, która ma doświadczenie w procesach przeciwko bankom. Jest to bowiem nie tylko kwestia napisania samego pozwu, ale i reprezentowania klienta w sądzie i w innych instytucjach angażowanych w proces. A ile to kosztuje? Zazwyczaj kancelarie za prowadzenie spraw frankowiczów biorą kilka, kilkanaście tysięcy złotych.

Kancelarie stosują kilka sposobów wynagradzania za swoje prace. Najpopularniejsze metody rozliczenia to opłata inicjacyjna i premia za sukces (5-10%), a także wynagrodzenie jednorazowe, które jest niezależne od wyniku sprawy.

Ile kosztuje pozew o kredyt w sądzie? Opłata sądowa od pozwu, jak składa konsument przeciwko bankowi, jest zależna od wysokości dochodzonego roszczenia, ale nie wynosi więcej niż 1000 zł. Do kwoty tej należy jeszcze doliczyć 17 zł opłaty skarbowej, jaką frankowicz musi wnieść jeśli udziela pełnomocnictwa prawnikowi.

Ile kosztuje proces o kredyt frankowy?

Oprócz opłaty za sam pozew i pełnomocnictwa są inne wydatki. Jednym z kosztów, na jakie trzeba być przygotowanym, jest opłata za opinię biegłego. Jej wysokość zależy od nakładu pracy, jaką musi włożyć w zbadanie sprawy. Można przyjąć, że będzie to ok. 2000 zł. Oczywiście często banki wymagają na początku jedynie wpłacenia zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego, np. w kwocie 500 zł. Resztę kosztów należy wpłacić po wyroku.

W Polsce są ustanowione tzw. stawki minimalne za prowadzenie spraw przez prawników. Zależą od wartości przedmiotu sporu. Stawki minimalne wynoszą w zależności od roszczenia:

  • do 500 zł – 90 zł,
  • powyżej 500 zł do 1500 zł – 270 zł,
  • powyżej 1500 zł do 5000 zł – 900 zł,
  • powyżej 5000 zł do 10 000 zł – 1800 zł,
  • powyżej 10 000 zł do 50 000 zł – 3600 zł,
  • powyżej 50 000 zł do 200 000 zł – 5400 zł,
  • powyżej 200 000 zł do 2 000 000 zł – 10 800 zł,
  • powyżej 2 000 000 zł do 5 000 000 zł – 15 000 zł,
  • powyżej 5 000 000 zł – 25 000 zł.

Oczywiście są to stawki minimalne. Wcale nie musi być tak, że będzie to opłata tego rzędu. Często trzeba liczyć się ze znacznie wyższymi kosztami.

Zwrot kosztów sądowych w sprawie kredytu we frankach

Oczywiście zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszelkie koszty sądowe obciążają stronę, która przegra postępowanie. Tak więc, jeśli wygra się sprawę, wówczas otrzyma się zwrot pieniędzy, które wniosło się, by zainicjować postępowanie.

Niestety oznacza to również, że w przypadku porażki, trzeba nie tylko zapłacić to, co po własnej stronie, ale i zwrócić koszty, które w związku z procesem poniosła strona przeciwna. Nie ma co ukrywać – to może być całkiem spora kwota.

Warto, jeszcze przed zleceniem sprawy kancelarii, poprosić prawnika o sporządzenie symulacji kosztów. Zwłaszcza tych, które trzeba będzie ponieść w przypadku przegrania sprawy.

Jak doładować licznik przedpłatowy? Czy licznik przedpłatowy się opłaca?

Przedpłata kojarzy nam się przede wszystkim z telefonią komórkową, gdyż dzięki doładowaniom pre-paid można zasilić konto określoną kwotą, by móc m.in. wykonywać połączenia. Okazuje się, że tego typu sposób płacenia jest z powodzeniem stosowany również w innych usługach. Można kupować prąd na kartę, a także gaz. Jak doładować licznik przedpłatowy? Czy takie rozwiązanie się opłaca?

Czym jest licznik przedpłatowy?

Oczywiste dla wielu z nas jest to, że jak podpisuje się umowę z dostawcą wody, prądu lub gazu, konieczne jest założenie licznika, aby sprawdzał, jego zużycie. W ustaleniach z usługodawcą jest zawarte to, ile się planuje zużyć w danym okresie rozliczeniowym, ale możliwe jest przekroczenie ustaleń, czy wręcz przeciwnie – mniejsze zużycie. Aby było wiadomo, ile tak naprawdę pobrało się energii, gazu i wody, trzeba więc zamontować odpowiednie urządzenie.

Najczęściej płaci się za to, co się zużyło. Z inną sytuacją mamy do czynienia, gdy zdecydujemy się na licznik przedpłatowy. Wówczas najpierw doładowuje się urządzenie określoną kwotą. Takie rozwiązanie jest bardzo popularne przy dostarczaniu energii. Warto wiedzieć, że da się założyć licznik przedpłatowy (www.aiut.com) umożliwiający sprzedaż gazu. Odbiorca korzystający z tego typu urządzenia może doładować je dowolną kwotą i w dowolnym momencie. W jaki sposób?

Jak doładować licznik przedpłatowy?

A jak jest możliwe doładowanie licznika na gaz? Przede wszystkim warto wiedzieć, że na liczniku montowany jest rejestrator danych, a dzięki temu, że ma zawór wewnętrzny – może w każdej chwili odcinać dostęp gazu. A jak można kontrolować ilość gazu i doładowywać konto? Wszystko dzięki dedykowanej aplikacji. Za jej pośrednictwem lub poprzez specjalny portal internetowy można sprawdzić informacje na temat salda swojego konta oraz doładować je zdalnie. Tak więc o każdym czasie można to zrobić, posiadając dostęp do swojego konta internetowego.

Czy licznik przedpłatowy się opłaca?

Niewątpliwą zaletą licznika przedpłatowego dla odbiorcy gazu jest to, że może sobie doładować dokładnie tyle pieniędzy, ile chce. Dzięki temu łatwiej jest mu kontrolować wydatki. Taka opcja jest skierowana przede wszystkim do osób, które mają problem z płynnością finansową, a co za tym idzie, zdarzają im się zadłużenia. Dzięki licznikowi przedpłatowemu na gazomierz mogą kontrolować to, ile gazu zużywają i za jaką kwotę. To pozwala lepiej zarządzać budżetem, ale i nauczyć się oszczędności, gdy pojawiają się problemy z finansowaniem zakupu gazu.

Korzyści z zastosowania licznika przedpłatowego na gaz może mieć nie tylko jego odbiorca, ale i przedsiębiorstwo dostarczające gaz. Dzięki zdalnemu, w pełni automatycznemu odczytywaniu danych znacznie łatwiej jest się rozliczać. W sytuacji, gdy klient nie ma środków, zawór wewnętrzny zamyka dopływ gazu, więc nie powstaje problem z egzekwowaniem należności, jak bywa przy tradycyjnym systemie rozliczeń.

Choć licznik przedpłatowy montowany na gazomierzu nie jest jeszcze tak popularny jak ten na prądomierz, to warto wiedzieć, że istnieje takie rozwiązanie. Jest wygodne w stosowaniu, a jego zalety doceniają nie tylko odbiorcy, ale i dostawcy prądu.

Ile kosztuje sprzątanie biur, utrzymanie czystości w biurze?

Prowadząc firmę i mając własne biuro, gdzie nie tylko się pracuje, ale i przyjmuje klientów, istotne jest także zachowanie właściwej czystości. W tym celu albo zatrudnia się pracownika na etat, albo zleca się to firmie zewnętrznej i grupie specjalistów. Na jakie koszty trzeba się przygotować?

Kogo zatrudnić do sprzątania biura?

Kto zajmie się utrzymywaniem porządku w biurze, zależeć będzie od wielu różnych czynników, między innymi od tego, jak dużą powierzchnią dysponuje firma. W przypadku małych działalności nierzadko sprzątaniem zajmują się sami pracownicy, ewentualnie zatrudnia się kogoś na etat, choć od tego rozwiązania coraz częściej się też odchodzi. Sprzątanie biura, utrzymanie czystości w biurze z profesjonalną firmą (zobacz ofertę yesczysto.pl), może okazać się lepszym rozwiązaniem. Outsourcing pod wieloma względami jest tańszy i wygodniejszy. Na rynku istnieje wiele firm, które się tym specjalizują, oferując szeroki zakres usług.

Koszt sprzątania biur – od czego zależy?

Podanie konkretnych cen będzie trudne, jako że wiele będzie zależało tutaj od takich czynników jak choćby wielkość biura i częstotliwość wykonywanej usługi. Zazwyczaj jednorazowe sprzątanie jest droższe niż regularnie wykonywana praca. Oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę choćby indywidualną wycenę firmy, a także rodzaje usług, z jakich się skorzysta. Każda firma może mieć inny cennik i będzie on uzależniony też od regionu, wielkości miasta, wielkości firmy i jej reputacji oraz profesjonalizmu.

Ile kosztuje sprzątanie biur?

Jak zostało wspomniane, w kwestii związanej z cennikiem, podanie konkretnych kwot jest być trudne, bo każda firma może podchodzić do tej kwestii inaczej. Da się za to podać widełki, które pokazują, z jakimi kosztami będzie trzeba się liczyć i wziąć je pod uwagę, gdy szuka się profesjonalnej ekipy sprzątającej. Jeżeli chodzi więc o biura niewielkie, takie do 100 m2, utrzymanie czystości może kosztować około 250 – 300 zł. W przypadku powierzchni większych, takich do 200 m2, zapłaci się więcej, bo ok. 450 – 500 zł. Oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę inne kwestie, jak choćby częstotliwość sprzątania, a chcąc korzystać z usługi częściej niż raz w tygodniu, zazwyczaj trzeba liczyć się z wyższym kosztem.

Jakie usługi oferują firmy sprzątające dla biur?

Zakres usług, z których się skorzysta, także będzie miał znaczenie. W większości dostępnych cenników uwzględnia warianty podstawowe, jak choćby mycie podłóg, ścieranie kurzy i blatów oraz sprzętu. Wiele firm oferuje też dodatkowe możliwości, dla przedsiębiorców o szczególnych wymaganiach. Bierze się pod uwagę więc takie usługi jak ozonowanie, mycie okien, czyszczenie wysokościowe czy czyszczenie i polimeryzacja posadzek. Można więc dodatkowo zdecydować się też na prace specjalistyczne, które dodatkowo podniosą cenę za usługę. Najczęściej korzystają przy tym z własnych profesjonalnych sprzętów oraz środków czystości.

Ile kosztuje sklep na Shopify, ile prowadzenie sklepu online na platformie Shopify?

Shopify jest jedną z najpopularniejszych platform e-commerce na świecie, coraz częściej korzystają też z niej polscy przedsiębiorcy. I to, co chyba najbardziej interesuje każdego, to koszty sklepu internetowego na Shopify, dlatego przedstawiamy dla ciebie te informacje.

Shopify – cennik. Ile kosztuje sklep na Shopify?

Shopify to platforma e-commerce typu SaaS, która rozliczana jest w trybie abonamentowym. Co to oznacza? Aby móc otworzyć, prowadzić na niej sklep, musisz uiszczać comiesięczną opłatę, której wysokość uzależniona jest od planu.

Podstawowe plany cenowe to:

  • 29$ na miesiąc za Basic Shopify;
  • 79$ na miesiąc za Shopify;
  • 299$ na miesiąc za Advanced Shopify.

Ile kosztuje sklep Shopify i jego prowadzenie opisują także specjalistyczne agencje np. WeCanFly.pl, które podają dane dotyczące dodatkowych planów abonamentowych: Shopify Plus i Shopify Lite. W ich przypadku cennik jest bardziej skomplikowany, ponieważ uzależniony jest np. od dochodów.

Co musisz wiedzieć o tych planach? Opłatę subskrypcyjną opłacasz co miesiąc, aczkolwiek jeśli zdecydujesz się na jedno-, dwu- lub trzyletni cykl rozliczeniowy, możesz liczyć na dodatkowe rabaty. Jednocześnie należy pamiętać, że koszt Shopify rozliczany jest w dolarach amerykańskich, miesięczny abonament może się różnić w zależności od aktualnego kursu walut.

A czym się różnią te plany cenowe? M.in. funkcjonalnościami, liczbą kont pracowników, które można założyć, a także wysokością prowizji. A skoro już o tym mowa…

Shopify a prowizje od transakcji

Opłata subskrypcyjna to nie jedyny, stały koszt na Shopify. Oprócz tego platforma pobiera prowizje za transakcje realizowane z wykorzystaniem bramek płatności, jak Przelewy24. Wysokość prowizji uzależniona jest o wybranego planu cenowego. Przy czym tutaj trzeba podkreślić, że prowizja Shopify pobierana jest niezależnie od prowizji operatora wybranej bramki płatności.

Jeśli posiadasz Shopify Basic, zapłacisz 2% prowizji od każdej transakcji. Od użytkowników planu Shopify pobierana jest prowizja w wysokości 1%, natomiast Advanced Shopify – 0,5%. Miesięczny koszt prowizji uzależniony jest więc od obrotów.

A czy jest sposób na to, aby uniknąć płacenia prowizji? Można skontaktować się z wcześniej wspomnianą agencją Shopify, która umożliwia integrację z Przelewy24. To autorskie rozwiązanie pozwala na obniżenie tych opłat.

Inne koszty prowadzenia sklepu na Shopify

Opłata subskrypcyjna i prowizje od transakcji to dwa największe, cykliczne koszty prowadzenia sklepu na Shopify. Aczkolwiek może być ich więcej, w zależności od tego, jak rozbudowany sklep chcesz utworzyć. Gdy rozpoczynasz działalność, musisz dopasować wygląd sklepu do swoich potrzeb. W tym celu możesz skorzystać z jednego z darmowych lub płatnych szablonów, a także zlecić stworzenie autorskiego designu. Druga i trzecia opcja związana jest z dodatkowymi wydatkami.

Shopify oferuje też wprowadzanie dodatkowych funkcjonalności przy pomocy wtyczek dostępnych na platformie. Niektóre z nich są darmowe, ale część jest też płatnych. Za te najpopularniejsze zapłacisz średnio od 4$ do 40$ miesięcznie, a i zdarzają się też droższe.

Natomiast nad tą grupą wydatków masz pełną kontrolę, możesz zadecydować, co jest ci niezbędnie potrzebne na start, a bez czego możesz się na razie obejść i wdrożyć je dopiero wtedy, gdy sklep zacznie przynosić dochody.

Zakupy spożywcze z dostawą do domu

Stało się! Zakupy spożywcze można robić od pewnego czasu przez internet. Na razie usługa jest dostępna w większych miastach Polski ale sklepy systematycznie poszerzają swoje strefy dowozu. Wśród marketów oferujących usługę zakupów online są: Tesco, Piotr i Paweł, E.Leclerc, Auchan i Alma.

Co oszczędzamy?

  1. Czas. Nie każdy ma możliwość na spokojnie udać się do marketu, chodzić między regałami w poszukiwaniu produktów a później jeszcze odstać swoje w kolejce do kasy. Zakupy internetowe trwają nie dłużej niż godzinę i nie musimy fatygować się na drugi koniec sklepu po zapomniany produkt. Młode mamy spokojnie zrobią całe zakupy podczas dziecięcej drzemki. Można również skorzystać z opcji „ostatnio zakupione”, „ulubione” bądź „lista zakupów” i znacznie przyspieszyć proces kupowania.
  2. Stres. Niektóry chyba jeszcze się nie przyzwyczaili, że PRL już dawno za nami i wciąż zachowują się jakby towaru miało zaraz zabraknąć. Zakupy przez internet pozwalają uniknąć konfrontacji z innymi ludźmi, humorami i niejednokrotnie przepychankami. Zatłoczony autobus i przepełniony parking również do przyjemnych nie należą.
  3. Pieniądze. Wydawać by się mogło, że skoro płacimy za dowóz to nasze zakupy będą droższe. Okazuje się, że niekoniecznie. Będąc osobiście w markecie często kupujemy produkty spoza listy bo „może się przydać”, bo „promocja”, bo „mamy ochotę”. Przez internet pokusa magicznie znika. Dodatkowo będąc rodzicami całkowicie eliminujemy czynnik „mamo kup mi„.
  4. Siły. Nie wiem jak u innych ale ja jestem szczęśliwa kiedy 20 litrów mleka „wejdzie samo” na 4 piętro. Co innego ruch dla zdrowia a co innego niepotrzebne obciążanie stawów.

Prawdy i mity – coś dla sceptyków

  • Produkty online droższe niż sklepowe. I tak i nie. Cena zawsze zależy od sklepu (mowa tutaj nie tylko o zakupach przed internet). Wiadomo, że niektóre z wymienionych marketów są z założenia droższe i nikt nas nie zmusi żeby w nich robić zakupy, natomiast każdy ze sklepów posiada dział „promocje”, gdzie można trafić na spore upusty cenowe.
  • Nie kupimy alkoholu online. Prawda – do tej pory produkty wysokoprocentowe są dostępne jedynie przy sprzedaży osobistej.
  • Lepiej nie kupować warzyw i owoców. Owszem – coś w tym jest. Natomiast ja wyznaję zasadę, że warzyw/owoców i mięsa lepiej wcale nie kupować w marketach a specjalistycznych sklepach, gdzie na pewno produkty będą świeże i dobrze przechowywane. Prawda jest taka że nawet najpiękniejsze jabłka mogą się poobijać przy transporcie. Alma na przykład miała swego czasu pyszne surówki, które za każdym razem wylewały się na resztę zakupów – można odmówić odbioru ale niesmak pozostaje.
  • Często produkty nie są dostępne. To zdarza się w każdym sklepie ale tutaj stosowane są różne rozwiązania. Alma dzwoni kompletując zamówienie i uzgadnia wszystko z klientem, Tesco natomiast dodaje zamienniki (z których oczywiście bez żadnych konsekwencji można zrezygnować).
  • Płatność jest skomplikowana. Absolutnie nie. W zależności od sklepu można zapłacić gotówką, kartą lub przelewem. Przy czym przelew wykonuje się już po dostarczeniu zamówienia do klienta. Płatność kartą wykonywana jest przy dostawny poprzez terminal – jak w sklepie.
  • Dostawa jest bardzo droga. Tak i nie. Oczywiście cena dostawy jest uzależniona od sklepu, ilości produktów oraz godziny dostawy. W Almie dostawę można mieć za darmo, za to u Piotra i Pawła oraz w Auchan jest to koszt 20 zł.

Koszty dostawy

SklepCena dostawy (zł)Informacje dodatkowe
Alma0 złPrawda jest taka, że aby za dostawę w Almie zapłacić trzeba by zrobić bardzo małe zakupy.
Auchan19,99 złCena stała, bez względu na wszystko. Niestety, dostarczają tylko w Warszawie i okolicach.
E.Leclerc6,99 złCena podana dla strefy drugiej w czterostrefowym systemie dostawy.
Piotr i Paweł20 złKoszt niezmienny do 30 kg wagi.
Tesco5,98 zł - 9,98 złW zależności od godziny dostawy koszt ulega zmianie.

Dziecko na zakupach, czyli „mamo kup mi”

Są sytuacje kiedy będąc rodzicem trzeba brać ze sobą „kłopot”. Kiedyś normą było zabieranie ze sobą dzieci „w pole”, w tym momencie normą są dzieci na zakupach – i nic dziwnego, bo nie każdy ma z kim dziecko zostawić a nie chce korzystać z usług niani.

Mniejsze sklepy i restauracje coraz częściej posiadają kącik dla dziecka z kredkami i malowankami, który spełnia bardzo ważną funkcję – pozwala rodzicowi szybko załatwić sprawy. Większe markety co prawda nie mają kącików dla dzieci ale wychodzą naprzeciw oczekiwaniom „dzieciatych” i jak tylko mogą ułatwiają (i tak niełatwe) zakupy z dzieckiem. Co to oznacza?

  • wózki zakupowe „autka” do poruszania się po markecie – w większości bezpłatne lub na zwrotną monetę – rozrywka dla większych dzieci
  • miejsce na dziecko do 15 kg. w każdym normalnym wózku
  • wózki zakupowe z fotelikami dla dzieci do 6 miesiąca życia (leżące)
  • mini atrakcje typu „wrzuć monetę” – 1 zł/2zł/5zł – w zależności od atrakcji oraz wykupionego czasu

Te wszystkie rzeczy pozwalają przetrwać zakupy i utrzymać dziecko przy sobie. Po upolowaniu wolnego wózka zaczynamy „Jak będziesz grzeczny to…” Ewentualnie „Jak będziesz nadal się tak zachowywał to nie…”

  • pójdziemy na automat (autko, samolot, karuzela, pociąg)
  • kupię ci

Z własnego doświadczenia wiem, że dziecko w czasie zakupów potrafi na tyle wiercić dziurę w brzuchu, że daną rzecz wrzuca się dla świętego spokoju (oczywiście można potem utrzymywać, że pogorszenie zachowania spowoduje odłożenie na półkę). Dobrze mieć ze sobą 2 monety po 2 zł, przy czym utrzymywać, że mamy tylko jedną (na wyżej wymienione automaty/wózek). W koszyku lubią przypadkowo lądować rzeczy będące w zasięgu dziecięcych rączek. Kinder Niespodzianki, żelki, lizaki, gumy rozpuszczalne. Generalnie rzeczy małe i słodkie, które wśród innych zakupów znikają a magicznie pojawiają się na rachunku. Oczywiście najczęściej rodzic zauważa podrzutki dużo wcześniej niż przy kasie i przy rozsądnej rozmowie z dzieckiem można ubić niezły deal zostając przy jednej rzeczy a nawet czasem z powodzeniem zamienić ją na coś, co dziecku rzeczywiście się przyda (np. kredki).

Na co dzieci nas naciągają?

1zł - 2zł2zł - 3zł4zł - 9zł10zł - 20złpowyżej 20zł
lizaki/batonikiprodukty czekoladowe (głównie jajka Kinder)książeczki - malowankiksiążeczki z bajkami na dobranocklocki
gumy rozpuszczalnesoczki/wody smakowemałe autka/laleczkibajki na DVDlalki/maskotki
draże/słodkie bułeczki/chipsy w małych paczkachautomaty dwuminutowe na monetybalony
soczki w kartonikucukierki "żelki" typu Skittles, JellyBeankredki/flamastry

Dzieci naciągają nie tylko w dużych marketach – nawet w warzywniaku potrafią znaleźć coś, co jest im absolutnie niezbędne i z każdych zakupów wracają z mniejszą lub większą zdobyczą. Brawo dla rodziców, którzy za każdym razem potrafią bez histerii sobie z tym poradzić. Pozostali (tak jak ja) do pewnego wieku będą musieli ponosić koszty „przekupnego” ale czasem za chwilę ciszy warto zapłacić. 🙂

Faktoring

Kredyty związane ze skupem faktur (tzw. faktoring), to rodzaj kredytów polegających na dyskontowaniu faktur. Istota tego rodzaju finansowania sprowadza się do skupu wierzytelności (ich cesji), a co za tym idzie poprawy płynności finansowej przedsiębiorstwa. Sprzedający wierzytelność nie ponosi odpowiedzialności za wypłacalność dłużnika, chyba że umowa stanowi inaczej. Czytaj dalej Faktoring