Klękosiad

Krzesło profilaktyczno–rehabilitacyjne zwane klękosiadem to zdrowy i wygodny sposób siedzenia. Chroni Twój kręgosłup przed nadmiernym obciążeniem odcinka lędźwiowego występującym przy długotrwałym siedzeniu. Zapewnia odciążenie krążków międzykręgowych i zmniejszenie bólu odcinka lędźwiowego, równocześnie przyczynia się do aktywizacji całego aparatu mięśni przykręgosłupowych. Występujące tylko w naszym wyrobie uwypuklenie znajdujące się w poduszce pod kolana powoduje lekkie rozchylenie kolan, by w ten sposób lepiej odciążać krążki międzykręgowe. Uwypuklenie to zostało zastosowane w klękosiadzie po zaleceniach autorytetów medycznych biorących udział w konstruowaniu naszego krzesła.

Tajemnica prawidłowego korzystania z klękosiadu leży w prawidłowym ustawieniu wysokości siedziska i odpowiednim umiejscowieniu kolan w obrębie poduszki dolnej lub lekko poza nią, w zależności od wzrostu danej osoby. Regulacja kąta nachylenia siedziska pozwala dostosować go do różnych typów sylwetki. Ustawienie wysokości siedziska nie jest w żaden sposób określone, zależne jest od potrzeb osoby, która korzysta z krzesła. Należy tak ustawić wysokość, aby było nam wygodnie. Bardzo ważnym jest by ustawienie wysokości siedziska nie powodowało wbijania się kolan w poduszkę dolną (przy nadmiernym podniesieniu siedziska ) bowiem odczujemy ból kolan. Należy więc wyważyć optymalną wysokość, metodą prób i błędów, aż przyjęta pozycja będzie dla nas odpowiednia. Stopy powinny być ułożone pod kątem prostym w stosunku do podłoża lub luźno oparte o podłoże. Użytkowanie klękosiadu należy rozpocząć małymi krokami, aż nasz kręgosłup przyzwyczai się do innej pozycji i odczujemy wówczas komfort siedzenia.

Czas wdrażania bezstresowego używania krzesła jest różny, zależy on od indywidualnych cech osobniczych, wieku, psychiki i kondycji.

Najważniejszym w użytkowaniu krzesła profilaktyczno-rehabilitacyjnego jest prawidłowe ustawienie trójkąta ergonomicznego poprzez regulację tzw. śrubą rzymską. Tylko taka technika regulacji daje możliwość dokładnego dopasowania wysokości do konkretnej osoby.

Prawidłowo dobrana wysokość to taka, kiedy kolana są lekko wysunięte do przodu w obrębie poduszki dolnej lub nieco poza nią. Ciężar ciała rozłożony jest wtedy na całe podudzie. Przy luźno ułożonej stopie kąt w stawie skokowym powinien wynosić 90 stopni.

Tak dobrana wysokość stawia miednicę w prawidłowym przodopochyleniu. Powoduje to przesunięcie środka ciężkości do przodu oraz zmusza mięśnie grzbietu do ciągłej pracy.
Przy długotrwałym siedzeniu mięśnie wiotczeją, powodują zaburzenia fizjologiczne krzywizn kręgosłupa. Kształt krzesła profilaktyczno-rehabilitacyjnego powoduje zablokowanie ruchu obręczy biodrowej i kończyn dolnych.

Uniemożliwia to przyjęcie hiperkifotycznej pozycji (przyjmowanej przy innych krzesłach) bardzo wygodnej dla pacjenta, natomiast bardzo niekorzystnej dla kręgosłupa.
Pozycja wymuszona przy krześle profilaktyczno-rehabilitacyjnym powoduje co pewien czas konieczność automatycznego korygowania postawy przez aktywizację całego aparatu mięśni przykręgosłupowych i dużych mięśni grzbietu.

http://klekosiad.pl/sklep/klekosiad-ergo-reh/
330 zł

Wyprawka do zerówki 2016/2017

Dla każdego rodzica, którego pociecha właśnie osiągnęła magiczny wiek, upoważniający do skorzystania z państwowej – bezpłatnej edukacji w zerówce.

Wyprawkę do szkoły czy przedszkola zawsze trzeba kupić – moja pociecha skończyła 5 lat i również idzie w tym roku do „oddziału przedszkolnego przy szkole podstawowej”.
Już rok temu dziwiłam się, że posyłając czterolatkę do przedszkola dostaję listę podręczników (zestaw kart pracy) – ta przyjemność kosztowała mnie 84 złote i ciężko było mi przyjąć to do wiadomości. Ale podręcznik był, dziecko na nim pracowało.

W tym roku zadanie było nieco trudniejsze. Wytyczne co do strojów na wf, ilości i rodzaju przyborów szkolnych dostałam bardzo precyzyjne ale przez to również wiele rzeczy trzeba było dokupić mimo, że w domu również są (tylko nie do końca takie jak być powinny).

Wyprawkę zaczęłam kompletować na początku sierpnia – na spokojnie. Kwota końcowa przekracza 540 zł. Nie jest to mały wydatek i na pewno trzeba być na niego wcześniej przygotowanym.
Kompletując wyprawkę korzystałam z ofert popularnych sieciówek – poniżej zestawienie.

Artykuł szkolnyCena jednostkowa (zł)IlośćGdzie kupione
"Tropiciele"- zestaw ćwiczeń i kart pracy na cały rok136,601Osiedlowa księgarnia
Diagnoza - dodatkowe karty pracy do zestawu "Tropiciele"23,211Osiedlowa księgarnia
Język angielski podręcznik37,901Osiedlowa księgarnia
Język angielski ćwiczenia19,801Osiedlowa księgarnia
koszulki WF (białe)12,992TextilMarket
Spodenki na wf (czarne)9,992Auchan
Buty na wf (z białą podeszwą)49,991CCC
Buty na zmianę (wsuwane, z białą podeszwą)39,991CCC
Duża teczka18,991Biedronka
Piórnik mały (podręczny)12,991TextilMarket
Piórnik z wyposażeniem25,991Auchan
Naklejki na zeszyty1,2010Auchan
Kolorowanki23Carrefour
Blok rysunkowy (mały, biały)1,502Biedronka
Blok techniczny (mały, biały)1,902Carrefour
Blok techniczny (mały, kolorowy)2,601Carrefour
Blok techniczny (duży, biały)3,691Carrefour
Kredki "Bambino"62Biedronka
Farby plakatowe (duże)151Carrefour
Farby akwarelowe (duże)7,991Carrefour
Zeszyt do korespondencji (32 kartki)0,991Carrefour
Bibuła w różnych kolorach0,696Carrefour
Papier kolorowy samoprzylepny8,991Carrefour
Teczka z gumką2,692Biedronka
Bidon7,991Pepco
Pojemnik na jedzenie8,991Pepco
Worek na buty (z materiału)4,991Biedronka
Klej, ołówki, pędzle10kilkaCarrefour, Biedronka
Plastelina duża4,991Carrefour
Nożyczki "bezpieczne"5,991Carrefour
Pastele olejne7,991Carrefour
Papier kolorowy - zwykły1,291Carrefour

Krzesełko rowerowe dla dziecka

Nie jest to mały wydatek. W zasadzie nowy fotelik na rower kosztuje mniej więcej tyle co rower dziecięcy ale zdecydowanie warto go kupić.

Foteliki dla najmłodszych

Foteliki dla mniejszych dzieci mogą być montowane na przód roweru lub na tył. Pozycja dziecka z przodu może być znacznym ułatwieniem dla rodzica – cały czas maluszek jest widoczny, widzimy kiedy dziecko czegoś potrzebuje. Przy fotelikach montowanych z tyłu często hałas na drodze ogranicza słyszalność dziecka, które jak wiadomo raczej będzie płakać niż wypowie się samo o swoich potrzebach. Fotelik przedni więc wygrywa z tylnym jeśli mamy małe dziecko i zatrzymanie się na zawołanie jest dla nas problemem.

W przypadku większych dzieci nie spotyka się fotelików przednich – większe dziecko będzie przeszkadzało w trzymaniu kierownicy i znacznie ograniczy widoczność.

Fotelik montowany na ramę

Jest to obecnie jedno z najpopularniejszych mocowań. Do ramy łączącej siodełko z tylnym kołem montuje się bazę, w którą wpina się fotelik dziecięcy na dwóch stalowych prętach.
Waga dziecka nie powinna przekraczać 22 kg – taką wytrzymałość ma większość dostępnych fotelików. Z cięższym dzieckiem z resztą rodzicowi byłoby trudno utrzymać równowagę, zwłaszcza, że dziecko znajduje się dość wysoko i do nowego środka ciężkości trzeba się przyzwyczaić.

Fotelik na bagażnik

Czasem występuje jako hybryda z fotelikiem na ramę, czasem jest osobnym produktem. Pozwala jeździć z dość ciężkim dzieckiem – tyle, ile udźwignie bagażnik rowerowy, tyle i wytrzyma fotelik (producenci jednak są zmuszeni podawać wagę maksymalną). Ten fotelik jest zamocowany niżej niż powyższy, przez co waga dziecka nie wpływa aż tak bardzo na poczucie równowagi kierowcy.

Aby wybrać najbardziej odpowiedni fotelik, który posłuży nam dłuższy czas, najlepiej wypożyczyć interesujący nas model i przetestować samodzielnie przez kilka dni aby te kilkaset złotych, które jazda z dzieckiem będzie kosztować nie poszło w błoto.

 

Toaletka

Panowie niespecjalnie są nimi zachwyceni, za to podbijają serca kobiet. Nie są nowoczesne, raczej babcine lub jak kto woli romantyczne. Zazwyczaj występują w kolorze białym choć producenci podążają za trendami i serwują nam różne wersje kolorystyczne (np. czarny czy miętowy). Toaletka – to o niej mowa może być wyposażona w lustro lub być go pozbawiona. Mebel sam w sobie nie jest niczym innym jak niedużym biurkiem z litego drewna lub metalu, posiadającym zazwyczaj jedną szufladę (oczywiście i od tego są wyjątki). Toaletki bywają mocno zdobione – do rzadkości należy zwykły blat na czterech nogach. Nogi owszem są ale również odpowiednio rzeźbione. Dlaczego kobiety tak bardzo pragną mieć tego rodzaju mebel? Nie wiadomo ale i ja nie jestem wyjątkiem.

Kupując toaletkę musimy dokonać pierwszego ważnego wyboru, rzutującego bezpośrednio na późniejszą cenę mebla. Antyk czy „nówka”?
Przy wyborze pierwszego cena może osiągnąć nawet kilka tysięcy złotych. Najdroższe toaletki można nabyć za niecałe 4 tysiące zł, co jednak i tak jest kwotą sporą jak na „nieco inne biurko”. Aczkolwiek dostajemy w zamian mebel niepowtarzalny – z duszą i historią bądź jak kto woli „starego grata”.

Przy nowych toaletkach, które są stylizowane tak aby do nazwy dodać: „stylowa”, „ludwikowska”, „vintage” możemy odetchnąć – nie są aż tak drogie. Średnia cena, uwzględniająca jakość wykonania, dobre materiały i wytrzymałość to przedział od 500 zł – 1400 zł. Dziwną rzeczą jest fakt, że nieraz ten sam model toaletki bez lustra jest droższy niż z lustrem (chyba uznają, że w niektórych przypadkach lustrzana nadstawka szpeci mebel ;)).

Panowie głowa do góry! Są jeszcze toaletki nowoczesne. Te z kolei nieco bardziej przypominają biurka i posiadają niezliczoną ilość szufladek, szufladeczek oraz schowków. Generalnie im więcej tym lepiej. Gabarytami przekraczają znacznie znaczenia słowa „zgrabne” aczkolwiek i tak są mniejsze niż tradycyjne biurko. Tutaj cena może osiągnąć nawet 10 tysięcy zł ale każdy ma swój rozsądek i może wybrać coś na swoją kieszeń, tym bardziej, że ceny porządnych nowoczesnych mebli tego typu zaczynają się już od 300 zł (oczywiście posiadają odpowiednio mniej szufladek).

Czasem słyszymy gdzieś słowa „konsola” lub „sekretarzyk” – technicznie rzecz biorąc są to meble pokrewne do toaletki (nie gry) ale często nazwy występują po prostu zamiennie. Generalnie każda z tych rzeczy to w praktyce „takie nieduże babcine biureczko”, które większość kobiet z chęcią widziałaby w swoim mieszkaniu 🙂

 

Zakupy spożywcze z dostawą do domu

Stało się! Zakupy spożywcze można robić od pewnego czasu przez internet. Na razie usługa jest dostępna w większych miastach Polski ale sklepy systematycznie poszerzają swoje strefy dowozu. Wśród marketów oferujących usługę zakupów online są: Tesco, Piotr i Paweł, E.Leclerc, Auchan i Alma.

Co oszczędzamy?

  1. Czas. Nie każdy ma możliwość na spokojnie udać się do marketu, chodzić między regałami w poszukiwaniu produktów a później jeszcze odstać swoje w kolejce do kasy. Zakupy internetowe trwają nie dłużej niż godzinę i nie musimy fatygować się na drugi koniec sklepu po zapomniany produkt. Młode mamy spokojnie zrobią całe zakupy podczas dziecięcej drzemki. Można również skorzystać z opcji „ostatnio zakupione”, „ulubione” bądź „lista zakupów” i znacznie przyspieszyć proces kupowania.
  2. Stres. Niektóry chyba jeszcze się nie przyzwyczaili, że PRL już dawno za nami i wciąż zachowują się jakby towaru miało zaraz zabraknąć. Zakupy przez internet pozwalają uniknąć konfrontacji z innymi ludźmi, humorami i niejednokrotnie przepychankami. Zatłoczony autobus i przepełniony parking również do przyjemnych nie należą.
  3. Pieniądze. Wydawać by się mogło, że skoro płacimy za dowóz to nasze zakupy będą droższe. Okazuje się, że niekoniecznie. Będąc osobiście w markecie często kupujemy produkty spoza listy bo „może się przydać”, bo „promocja”, bo „mamy ochotę”. Przez internet pokusa magicznie znika. Dodatkowo będąc rodzicami całkowicie eliminujemy czynnik „mamo kup mi„.
  4. Siły. Nie wiem jak u innych ale ja jestem szczęśliwa kiedy 20 litrów mleka „wejdzie samo” na 4 piętro. Co innego ruch dla zdrowia a co innego niepotrzebne obciążanie stawów.

Prawdy i mity – coś dla sceptyków

  • Produkty online droższe niż sklepowe. I tak i nie. Cena zawsze zależy od sklepu (mowa tutaj nie tylko o zakupach przed internet). Wiadomo, że niektóre z wymienionych marketów są z założenia droższe i nikt nas nie zmusi żeby w nich robić zakupy, natomiast każdy ze sklepów posiada dział „promocje”, gdzie można trafić na spore upusty cenowe.
  • Nie kupimy alkoholu online. Prawda – do tej pory produkty wysokoprocentowe są dostępne jedynie przy sprzedaży osobistej.
  • Lepiej nie kupować warzyw i owoców. Owszem – coś w tym jest. Natomiast ja wyznaję zasadę, że warzyw/owoców i mięsa lepiej wcale nie kupować w marketach a specjalistycznych sklepach, gdzie na pewno produkty będą świeże i dobrze przechowywane. Prawda jest taka że nawet najpiękniejsze jabłka mogą się poobijać przy transporcie. Alma na przykład miała swego czasu pyszne surówki, które za każdym razem wylewały się na resztę zakupów – można odmówić odbioru ale niesmak pozostaje.
  • Często produkty nie są dostępne. To zdarza się w każdym sklepie ale tutaj stosowane są różne rozwiązania. Alma dzwoni kompletując zamówienie i uzgadnia wszystko z klientem, Tesco natomiast dodaje zamienniki (z których oczywiście bez żadnych konsekwencji można zrezygnować).
  • Płatność jest skomplikowana. Absolutnie nie. W zależności od sklepu można zapłacić gotówką, kartą lub przelewem. Przy czym przelew wykonuje się już po dostarczeniu zamówienia do klienta. Płatność kartą wykonywana jest przy dostawny poprzez terminal – jak w sklepie.
  • Dostawa jest bardzo droga. Tak i nie. Oczywiście cena dostawy jest uzależniona od sklepu, ilości produktów oraz godziny dostawy. W Almie dostawę można mieć za darmo, za to u Piotra i Pawła oraz w Auchan jest to koszt 20 zł.

Koszty dostawy

SklepCena dostawy (zł)Informacje dodatkowe
Alma0 złPrawda jest taka, że aby za dostawę w Almie zapłacić trzeba by zrobić bardzo małe zakupy.
Auchan19,99 złCena stała, bez względu na wszystko. Niestety, dostarczają tylko w Warszawie i okolicach.
E.Leclerc6,99 złCena podana dla strefy drugiej w czterostrefowym systemie dostawy.
Piotr i Paweł20 złKoszt niezmienny do 30 kg wagi.
Tesco5,98 zł - 9,98 złW zależności od godziny dostawy koszt ulega zmianie.

Prezent dla Mamy

Dla wszystkich niezorientowanych przypominam, że „Dzień Matki” w Polsce wypada 26 maja. Niestety będąc dorosłym wypada dać mamie coś więcej niż własnoręcznie wykonaną laurkę. Z doświadczenia wiem, że mamy nie oczekują wiele i często największą przyjemność sprawi nieoczekiwana wizyta i kilka chwil spędzonych razem – tak po prostu, bez „interesu”. Ciasto będzie dobrym dodatkiem. Wiadomo, że chodzi o pamięć ale każdy chce obdarowywanej osobie sprawić dodatkowo radość. Co więc jednak jeśli nie mamy możliwości odwiedzenia mamy lub jeśli ta najzwyczajniej w świecie woli być obdarowywana?
Synowie najczęściej decydują się na kwiaty – dobry i sprawdzony podarunek. Dodatkowo załączony liścik, czasem czekoladki. Tutaj nawet na odległość można się wykazać i zamówić pocztę kwiatową. Zapłacimy za tą przyjemność około 100zł (średni bukiet). Dużo? Dużo i niedużo. W końcu kwiaty kiedyś zwiędną a czekoladki „się zjedzą” ale miłe chwile pozostaną w pamięci a te są warte każdych pieniędzy.

Kartka ze zdjęciem – mamy to lubią. Jeśli więc dzieli was odległość możesz zrobić zdjęcie specjalnie dla mamy i dołączyć do życzeń. Widok ukochanego dziecka mamie nigdy się nie znudzi i na pewno będzie się cieszyć z tak drobnego podarunku. Kwota jest tutaj bardzo niewielka, zmieści się w 10zł razem z przesyłką.

Biżuteria – jest zawsze dobrym pomysłem. Jeszcze lepszym jest biżuteria tematyczna – z tego ucieszą się młode mamy oraz te mające dorosłe już dzieci. Biżuteria na dzień mamy powinna być subtelna, pasować do wszystkiego i nie niszczyć się podczas codziennego noszenia. Wszelkiego rodzaju grawery są bardzo mile widziane – to one świadczą o okazji i wywołają maminy uśmiech za każdym razem kiedy na nie spojrzy. W zależności od rodzaju biżuterii i użytego kruszcu możemy wydać od 30 zł do kilku tysięcy. Ale nie przesadzajmy – drogocenny prezent jest na wyjątkową okazję (np. okrągłe urodziny), rozglądajmy się za czymś do 200 zł.

Coś do domu – z braku laku często kupujemy mamie coś przydatnego – do kuchni na przykład. Osobiście nie uważam takiego prezentu za udany i czułabym się urażona powiedzmy patelnią. Jeśli już kupujemy coś z wyposażenia wnętrz niech będzie to coś ładnego, wazon/figurka/świecznik. Ewentualnie dobrej jakości komplet ręczników/narzuta/pościel.

Karta podarunkowa lub kupon na zabiegi – jeśli mama dba o siebie to będzie to świetny prezent. Na pewno go doceni a my wydamy tyle, ile uważamy za stosowne. Mamy w zasadzie pełną dowolność zabiegów. Różnorodne sklepy również oferują swoje karty podarunkowe.

Zabieg zamykania naczynek – 69,99 zł (dwa zabiegi)
Masaże w SPA – 89,99 zł
Mikrodermabrazja (oxybrazja) – 49,99 zł
Zabieg podologiczny – 59,99 zł
Pakiet zabiegów na ciało i twarz – 99 zł

Dziecko na zakupach, czyli „mamo kup mi”

Są sytuacje kiedy będąc rodzicem trzeba brać ze sobą „kłopot”. Kiedyś normą było zabieranie ze sobą dzieci „w pole”, w tym momencie normą są dzieci na zakupach – i nic dziwnego, bo nie każdy ma z kim dziecko zostawić a nie chce korzystać z usług niani.

Mniejsze sklepy i restauracje coraz częściej posiadają kącik dla dziecka z kredkami i malowankami, który spełnia bardzo ważną funkcję – pozwala rodzicowi szybko załatwić sprawy. Większe markety co prawda nie mają kącików dla dzieci ale wychodzą naprzeciw oczekiwaniom „dzieciatych” i jak tylko mogą ułatwiają (i tak niełatwe) zakupy z dzieckiem. Co to oznacza?

  • wózki zakupowe „autka” do poruszania się po markecie – w większości bezpłatne lub na zwrotną monetę – rozrywka dla większych dzieci
  • miejsce na dziecko do 15 kg. w każdym normalnym wózku
  • wózki zakupowe z fotelikami dla dzieci do 6 miesiąca życia (leżące)
  • mini atrakcje typu „wrzuć monetę” – 1 zł/2zł/5zł – w zależności od atrakcji oraz wykupionego czasu

Te wszystkie rzeczy pozwalają przetrwać zakupy i utrzymać dziecko przy sobie. Po upolowaniu wolnego wózka zaczynamy „Jak będziesz grzeczny to…” Ewentualnie „Jak będziesz nadal się tak zachowywał to nie…”

  • pójdziemy na automat (autko, samolot, karuzela, pociąg)
  • kupię ci

Z własnego doświadczenia wiem, że dziecko w czasie zakupów potrafi na tyle wiercić dziurę w brzuchu, że daną rzecz wrzuca się dla świętego spokoju (oczywiście można potem utrzymywać, że pogorszenie zachowania spowoduje odłożenie na półkę). Dobrze mieć ze sobą 2 monety po 2 zł, przy czym utrzymywać, że mamy tylko jedną (na wyżej wymienione automaty/wózek). W koszyku lubią przypadkowo lądować rzeczy będące w zasięgu dziecięcych rączek. Kinder Niespodzianki, żelki, lizaki, gumy rozpuszczalne. Generalnie rzeczy małe i słodkie, które wśród innych zakupów znikają a magicznie pojawiają się na rachunku. Oczywiście najczęściej rodzic zauważa podrzutki dużo wcześniej niż przy kasie i przy rozsądnej rozmowie z dzieckiem można ubić niezły deal zostając przy jednej rzeczy a nawet czasem z powodzeniem zamienić ją na coś, co dziecku rzeczywiście się przyda (np. kredki).

Na co dzieci nas naciągają?

1zł - 2zł2zł - 3zł4zł - 9zł10zł - 20złpowyżej 20zł
lizaki/batonikiprodukty czekoladowe (głównie jajka Kinder)książeczki - malowankiksiążeczki z bajkami na dobranocklocki
gumy rozpuszczalnesoczki/wody smakowemałe autka/laleczkibajki na DVDlalki/maskotki
draże/słodkie bułeczki/chipsy w małych paczkachautomaty dwuminutowe na monetybalony
soczki w kartonikucukierki "żelki" typu Skittles, JellyBeankredki/flamastry

Dzieci naciągają nie tylko w dużych marketach – nawet w warzywniaku potrafią znaleźć coś, co jest im absolutnie niezbędne i z każdych zakupów wracają z mniejszą lub większą zdobyczą. Brawo dla rodziców, którzy za każdym razem potrafią bez histerii sobie z tym poradzić. Pozostali (tak jak ja) do pewnego wieku będą musieli ponosić koszty „przekupnego” ale czasem za chwilę ciszy warto zapłacić. 🙂

Abonament RTV 2015

Opłaty abonamentowe RTV wzrosły o ok. 11% w 2015 r. Opłata za 1 miesiąc za odbiornik telewizyjny lub telewizyjny i radiofoniczny wynosi 21,50 zł (jeżeli abonent każdego miesiąca uiszcza opłatę, wówczas opłata za okres 12 miesięcy wyniesie 258,00 zł). Jeśli chcemy zaoszczędzić 25,80 zł, wówczas warto wpłacić pełną kwotę za cały rok. Czytaj dalej Abonament RTV 2015