Ile kosztuje badanie podłoża gruntowego?

Planując budowę jakiegokolwiek budynku, może to być dom wolnostojący, budynek mieszkalny wielorodzinny, czy inna inwestycja budowlana, konieczne jest spełnienie różnego rodzaju wymogów. Niezwykle istotne jest m.in. użycie odpowiednich fundamentów, a ich dobór zależy od tego, jakiej jakości jest grunt, na którym będą one stawiane. Aby się tego dowiedzieć, należy wykonać odpowiednie badania podłoża gruntowego.

Badanie podłoża gruntowego – kto wykonuje?

Już na etapie zlecania firmie budowlanej budowy np. domku jednorodzinnego, warto wiedzieć, jakie są właściwości fizyczne i mechaniczne gruntu, na którym mamy zamiar postawić budynek. Badania goetechniczne niejednokrotnie odgrywają kluczową rolę w tworzeniu całego projektu budynku. Dzięki nim można nie tylko dobrać odpowiednią technologię fundamentowania, ale również zapobiec katastrofie budowlanej, czyli np. zawaleniu się budynku.

Oczywiście wykonaniem tego typu badań nie zajmuje się inwestor ani tym bardziej osoba prywatna, która chce wybudować dom. Zarówno odwierty, jak i laboratoryjne badania gruntu przeprowadzają specjaliści, przykładem mogą być badania podłoża gruntowego z firmą GEOdev. Istotne jest to, aby geolog, który pracuje na zlecenie firmy budowlanej lub osoby prywatnej posiadał odpowiednie uprawnienia oraz zaplecze sprzętowe i laboratoryjne. Nie bez znaczenia jest również cena, a także zakres prowadzonych prac, gdyż nie każda firma geotechniczna oferuje dokładnie takie same usługi.

Ile kosztuje badanie podłoża gruntowego?

Trudno jednoznacznie określić, ile kosztują badania geotechniczne gruntu. Bardzo dużo zależy od ich zakresu, a także od tego, w jakim regionie Polski mają zostać wykonane. Można przyjąć, że koszty takiej usługi zaczynają się od około 1000 zł, jednak aby poznać konkretną ceną, należy poprosić o wykonanie kosztorysu.

Bardzo ważną kwestią jest to, że w cenę kompletnego badania (wykonania jednego odwiertu) wlicza się wszystkie pośrednie działania, a także przygotowanie opracowania. Oczywiście jego koszt jest uzależniony także od tego, czy konieczne jest wykonanie sondowania statycznego CPTU, lub innych specjalistycznych badań dodatkowych.

Wiercenia geologiczne – jakie metody?

Badanie podłoża gruntowego można przeprowadzać za pomocą różnych badań. Przede wszystkim odwierty geotechniczne są wykonywane metodą ręczną lub mechaniczną. Znacznie częściej wykorzystywana jest jednak ta druga, przede wszystkim ze względu na możliwość uzyskania lepszej jakości próbek. Jest to opcja lepsza także ze względów finansowych. Metody mechaniczne dzieli się na metodę udarową oraz obrotową. Pierwsza z nich jest trudna w zastosowaniu i mało opłacalna, gdyż podczas wykonywania odwiertów w sypkich gruntach, urobek dostaje się do wewnątrz i konieczne jest jego usuwanie. Odwierty metodą obrotową dają lepsze efekty, jeśli chodzi o jakość próbek. Niezależnie jednak od tego, który sposób wybiorą specjaliści, konieczne jest posiadanie odpowiedniego sprzętu.

Ile kosztuje kubik betonu?

Gdy planujesz budowę domu lub remont mieszkania, potrzebujesz nie tylko odpowiednich narzędzi, ale także materiały budowlane. Zazwyczaj beton jest używany po to, aby postawić jakichś fundament, bądź wykorzystywany jest do budowy stropów itp. Jednakże w różnych sklepach budowlanych można kupić specjalne kubiki betonu, aby ułatwić budowę jakiegoś budynku. W niniejszym artykule będziemy pisać o betonowych kubikach oraz powiemy, ile kosztuje taka kostka.

Czym jest kubik betonu?

Niegdyś stosowano różne materiały w celu postawieniu jakiegoś budynku. Obecnie wykorzystywany jest beton ze względu na jego trwałą i wytrzymałą konstrukcję. Aby stworzyć ten materiał budowlany, należy posiadać nie tylko specjalny cement, ale także wodę oraz piasek z jakimś kruszywem. W tym celu trzeba odpowiednio wymieszać składniki, aby treść została dobrze wytworzona. A czym są kubiki betonu? Są to już gotowe produkty wytworzonych przez różnych producentów. Kubik betonu jest gotową kostką, stworzoną za pośrednictwem różnych materiałów tj. cement, kruszywo, wodę itp. Warto zaznaczyć, że ilość jakiegoś składnika będzie miała znaczenie przy końcowym efekcie. Co to znaczy? Przy wymieszaniu wymienionych wyżej materiałów otrzymamy beton, jednak jeśli dodamy mniej wody, a więcej piasku, możemy otrzymać gęstą konsystencję – a co za tym idzie – wytrzymały beton. Kubiki są tworzone za pomocą odpowiednich maszyn, aby uformować z nich kostkę gotową do sprzedaży. W zależności od rodzaju tworzywa, kubiki betonu posiadają swoje klasy, które mówią nam o wytrzymałości kostki betonowej.

Jakie są rodzaje kubików betonowych?

W zależności od użytych materiałów kubik betonu może mieć różną klasę. W powyższej części artykułu zostało pokrótce opisane, jak uzyskać kostkę betonową przy wymieszaniu odpowiednich materiałów. Przy użyciu mniejszej ilości wody, a więcej kruszcu, można otrzymać wytrzymały beton — w tym kubik. Jednakże, jeśli użyjemy więcej wody, a mniej piasku, możemy otrzymać inny rodzaj betonu – a co za tym idzie – inna klasa kubiku. Producenci oferują szeroki wybór kubików, które posiadają zróżnicowane klasy. Jakie? Można wyróżnić klasy betonu ciężkiego i zwykłego (C8/10, C12/15, C16/20 itp.) oraz klasę betonu lekkiego (LC8/10. LC40/44, LC80/88 itp.) Każdy rodzaj klasy może odpowiadać ilości wykorzystywanych materiałów w celu wytworzenia konkretnego betonu.

Ile kosztuje kubik betonu?

Generalnie rzecz biorąc, cena jednej kostki betonu jest przeliczana na 1 metr sześcienny. Do tego wchodzi także rodzaj konkretnej klasy betonu, oraz ilość sztuk. Warto zaznaczyć, że nie każdy kubik betonu będzie odpowiedni do budowy jakiegoś budynku. Dlatego przed kupnem warto sprawdzić, jaki rodzaj betonu byłby odpowiedni. Ile kosztuje kubik betonu? Przykładowo kostka betonowa klasy B10 może kosztować 195 zł/szt., B30 w cenie 300 zł/szt. Można rzec, że koszta na konkretną klasę kubiku są przeliczane za ilość zużytych materiałów, transportu, marżę producenta itp. Jednakże ceny wszystkich rodzajów kostek nie będzie przekraczała powyżej 500 zł za jeden metr sześcienny.

Jak doładować licznik przedpłatowy? Czy licznik przedpłatowy się opłaca?

Przedpłata kojarzy nam się przede wszystkim z telefonią komórkową, gdyż dzięki doładowaniom pre-paid można zasilić konto określoną kwotą, by móc m.in. wykonywać połączenia. Okazuje się, że tego typu sposób płacenia jest z powodzeniem stosowany również w innych usługach. Można kupować prąd na kartę, a także gaz. Jak doładować licznik przedpłatowy? Czy takie rozwiązanie się opłaca?

Czym jest licznik przedpłatowy?

Oczywiste dla wielu z nas jest to, że jak podpisuje się umowę z dostawcą wody, prądu lub gazu, konieczne jest założenie licznika, aby sprawdzał, jego zużycie. W ustaleniach z usługodawcą jest zawarte to, ile się planuje zużyć w danym okresie rozliczeniowym, ale możliwe jest przekroczenie ustaleń, czy wręcz przeciwnie – mniejsze zużycie. Aby było wiadomo, ile tak naprawdę pobrało się energii, gazu i wody, trzeba więc zamontować odpowiednie urządzenie.

Najczęściej płaci się za to, co się zużyło. Z inną sytuacją mamy do czynienia, gdy zdecydujemy się na licznik przedpłatowy. Wówczas najpierw doładowuje się urządzenie określoną kwotą. Takie rozwiązanie jest bardzo popularne przy dostarczaniu energii. Warto wiedzieć, że da się założyć licznik przedpłatowy (www.aiut.com) umożliwiający sprzedaż gazu. Odbiorca korzystający z tego typu urządzenia może doładować je dowolną kwotą i w dowolnym momencie. W jaki sposób?

Jak doładować licznik przedpłatowy?

A jak jest możliwe doładowanie licznika na gaz? Przede wszystkim warto wiedzieć, że na liczniku montowany jest rejestrator danych, a dzięki temu, że ma zawór wewnętrzny – może w każdej chwili odcinać dostęp gazu. A jak można kontrolować ilość gazu i doładowywać konto? Wszystko dzięki dedykowanej aplikacji. Za jej pośrednictwem lub poprzez specjalny portal internetowy można sprawdzić informacje na temat salda swojego konta oraz doładować je zdalnie. Tak więc o każdym czasie można to zrobić, posiadając dostęp do swojego konta internetowego.

Czy licznik przedpłatowy się opłaca?

Niewątpliwą zaletą licznika przedpłatowego dla odbiorcy gazu jest to, że może sobie doładować dokładnie tyle pieniędzy, ile chce. Dzięki temu łatwiej jest mu kontrolować wydatki. Taka opcja jest skierowana przede wszystkim do osób, które mają problem z płynnością finansową, a co za tym idzie, zdarzają im się zadłużenia. Dzięki licznikowi przedpłatowemu na gazomierz mogą kontrolować to, ile gazu zużywają i za jaką kwotę. To pozwala lepiej zarządzać budżetem, ale i nauczyć się oszczędności, gdy pojawiają się problemy z finansowaniem zakupu gazu.

Korzyści z zastosowania licznika przedpłatowego na gaz może mieć nie tylko jego odbiorca, ale i przedsiębiorstwo dostarczające gaz. Dzięki zdalnemu, w pełni automatycznemu odczytywaniu danych znacznie łatwiej jest się rozliczać. W sytuacji, gdy klient nie ma środków, zawór wewnętrzny zamyka dopływ gazu, więc nie powstaje problem z egzekwowaniem należności, jak bywa przy tradycyjnym systemie rozliczeń.

Choć licznik przedpłatowy montowany na gazomierzu nie jest jeszcze tak popularny jak ten na prądomierz, to warto wiedzieć, że istnieje takie rozwiązanie. Jest wygodne w stosowaniu, a jego zalety doceniają nie tylko odbiorcy, ale i dostawcy prądu.

Klękosiad

Krzesło profilaktyczno–rehabilitacyjne zwane klękosiadem to zdrowy i wygodny sposób siedzenia. Chroni Twój kręgosłup przed nadmiernym obciążeniem odcinka lędźwiowego występującym przy długotrwałym siedzeniu. Zapewnia odciążenie krążków międzykręgowych i zmniejszenie bólu odcinka lędźwiowego, równocześnie przyczynia się do aktywizacji całego aparatu mięśni przykręgosłupowych. Występujące tylko w naszym wyrobie uwypuklenie znajdujące się w poduszce pod kolana powoduje lekkie rozchylenie kolan, by w ten sposób lepiej odciążać krążki międzykręgowe. Uwypuklenie to zostało zastosowane w klękosiadzie po zaleceniach autorytetów medycznych biorących udział w konstruowaniu naszego krzesła.

Tajemnica prawidłowego korzystania z klękosiadu leży w prawidłowym ustawieniu wysokości siedziska i odpowiednim umiejscowieniu kolan w obrębie poduszki dolnej lub lekko poza nią, w zależności od wzrostu danej osoby. Regulacja kąta nachylenia siedziska pozwala dostosować go do różnych typów sylwetki. Ustawienie wysokości siedziska nie jest w żaden sposób określone, zależne jest od potrzeb osoby, która korzysta z krzesła. Należy tak ustawić wysokość, aby było nam wygodnie. Bardzo ważnym jest by ustawienie wysokości siedziska nie powodowało wbijania się kolan w poduszkę dolną (przy nadmiernym podniesieniu siedziska ) bowiem odczujemy ból kolan. Należy więc wyważyć optymalną wysokość, metodą prób i błędów, aż przyjęta pozycja będzie dla nas odpowiednia. Stopy powinny być ułożone pod kątem prostym w stosunku do podłoża lub luźno oparte o podłoże. Użytkowanie klękosiadu należy rozpocząć małymi krokami, aż nasz kręgosłup przyzwyczai się do innej pozycji i odczujemy wówczas komfort siedzenia.

Czas wdrażania bezstresowego używania krzesła jest różny, zależy on od indywidualnych cech osobniczych, wieku, psychiki i kondycji.

Najważniejszym w użytkowaniu krzesła profilaktyczno-rehabilitacyjnego jest prawidłowe ustawienie trójkąta ergonomicznego poprzez regulację tzw. śrubą rzymską. Tylko taka technika regulacji daje możliwość dokładnego dopasowania wysokości do konkretnej osoby.

Prawidłowo dobrana wysokość to taka, kiedy kolana są lekko wysunięte do przodu w obrębie poduszki dolnej lub nieco poza nią. Ciężar ciała rozłożony jest wtedy na całe podudzie. Przy luźno ułożonej stopie kąt w stawie skokowym powinien wynosić 90 stopni.

Tak dobrana wysokość stawia miednicę w prawidłowym przodopochyleniu. Powoduje to przesunięcie środka ciężkości do przodu oraz zmusza mięśnie grzbietu do ciągłej pracy.
Przy długotrwałym siedzeniu mięśnie wiotczeją, powodują zaburzenia fizjologiczne krzywizn kręgosłupa. Kształt krzesła profilaktyczno-rehabilitacyjnego powoduje zablokowanie ruchu obręczy biodrowej i kończyn dolnych.

Uniemożliwia to przyjęcie hiperkifotycznej pozycji (przyjmowanej przy innych krzesłach) bardzo wygodnej dla pacjenta, natomiast bardzo niekorzystnej dla kręgosłupa.
Pozycja wymuszona przy krześle profilaktyczno-rehabilitacyjnym powoduje co pewien czas konieczność automatycznego korygowania postawy przez aktywizację całego aparatu mięśni przykręgosłupowych i dużych mięśni grzbietu.

http://klekosiad.pl/sklep/klekosiad-ergo-reh/
330 zł

Wyprawka do zerówki 2016/2017

Dla każdego rodzica, którego pociecha właśnie osiągnęła magiczny wiek, upoważniający do skorzystania z państwowej – bezpłatnej edukacji w zerówce.

Wyprawkę do szkoły czy przedszkola zawsze trzeba kupić – moja pociecha skończyła 5 lat i również idzie w tym roku do „oddziału przedszkolnego przy szkole podstawowej”.
Już rok temu dziwiłam się, że posyłając czterolatkę do przedszkola dostaję listę podręczników (zestaw kart pracy) – ta przyjemność kosztowała mnie 84 złote i ciężko było mi przyjąć to do wiadomości. Ale podręcznik był, dziecko na nim pracowało.

W tym roku zadanie było nieco trudniejsze. Wytyczne co do strojów na wf, ilości i rodzaju przyborów szkolnych dostałam bardzo precyzyjne ale przez to również wiele rzeczy trzeba było dokupić mimo, że w domu również są (tylko nie do końca takie jak być powinny).

Wyprawkę zaczęłam kompletować na początku sierpnia – na spokojnie. Kwota końcowa przekracza 540 zł. Nie jest to mały wydatek i na pewno trzeba być na niego wcześniej przygotowanym.
Kompletując wyprawkę korzystałam z ofert popularnych sieciówek – poniżej zestawienie.

Artykuł szkolnyCena jednostkowa (zł)IlośćGdzie kupione
"Tropiciele"- zestaw ćwiczeń i kart pracy na cały rok136,601Osiedlowa księgarnia
Diagnoza - dodatkowe karty pracy do zestawu "Tropiciele"23,211Osiedlowa księgarnia
Język angielski podręcznik37,901Osiedlowa księgarnia
Język angielski ćwiczenia19,801Osiedlowa księgarnia
koszulki WF (białe)12,992TextilMarket
Spodenki na wf (czarne)9,992Auchan
Buty na wf (z białą podeszwą)49,991CCC
Buty na zmianę (wsuwane, z białą podeszwą)39,991CCC
Duża teczka18,991Biedronka
Piórnik mały (podręczny)12,991TextilMarket
Piórnik z wyposażeniem25,991Auchan
Naklejki na zeszyty1,2010Auchan
Kolorowanki23Carrefour
Blok rysunkowy (mały, biały)1,502Biedronka
Blok techniczny (mały, biały)1,902Carrefour
Blok techniczny (mały, kolorowy)2,601Carrefour
Blok techniczny (duży, biały)3,691Carrefour
Kredki "Bambino"62Biedronka
Farby plakatowe (duże)151Carrefour
Farby akwarelowe (duże)7,991Carrefour
Zeszyt do korespondencji (32 kartki)0,991Carrefour
Bibuła w różnych kolorach0,696Carrefour
Papier kolorowy samoprzylepny8,991Carrefour
Teczka z gumką2,692Biedronka
Bidon7,991Pepco
Pojemnik na jedzenie8,991Pepco
Worek na buty (z materiału)4,991Biedronka
Klej, ołówki, pędzle10kilkaCarrefour, Biedronka
Plastelina duża4,991Carrefour
Nożyczki "bezpieczne"5,991Carrefour
Pastele olejne7,991Carrefour
Papier kolorowy - zwykły1,291Carrefour

Krzesełko rowerowe dla dziecka

Nie jest to mały wydatek. W zasadzie nowy fotelik na rower kosztuje mniej więcej tyle co rower dziecięcy ale zdecydowanie warto go kupić.

Foteliki dla najmłodszych

Foteliki dla mniejszych dzieci mogą być montowane na przód roweru lub na tył. Pozycja dziecka z przodu może być znacznym ułatwieniem dla rodzica – cały czas maluszek jest widoczny, widzimy kiedy dziecko czegoś potrzebuje. Przy fotelikach montowanych z tyłu często hałas na drodze ogranicza słyszalność dziecka, które jak wiadomo raczej będzie płakać niż wypowie się samo o swoich potrzebach. Fotelik przedni więc wygrywa z tylnym jeśli mamy małe dziecko i zatrzymanie się na zawołanie jest dla nas problemem.

W przypadku większych dzieci nie spotyka się fotelików przednich – większe dziecko będzie przeszkadzało w trzymaniu kierownicy i znacznie ograniczy widoczność.

Fotelik montowany na ramę

Jest to obecnie jedno z najpopularniejszych mocowań. Do ramy łączącej siodełko z tylnym kołem montuje się bazę, w którą wpina się fotelik dziecięcy na dwóch stalowych prętach.
Waga dziecka nie powinna przekraczać 22 kg – taką wytrzymałość ma większość dostępnych fotelików. Z cięższym dzieckiem z resztą rodzicowi byłoby trudno utrzymać równowagę, zwłaszcza, że dziecko znajduje się dość wysoko i do nowego środka ciężkości trzeba się przyzwyczaić.

Fotelik na bagażnik

Czasem występuje jako hybryda z fotelikiem na ramę, czasem jest osobnym produktem. Pozwala jeździć z dość ciężkim dzieckiem – tyle, ile udźwignie bagażnik rowerowy, tyle i wytrzyma fotelik (producenci jednak są zmuszeni podawać wagę maksymalną). Ten fotelik jest zamocowany niżej niż powyższy, przez co waga dziecka nie wpływa aż tak bardzo na poczucie równowagi kierowcy.

Aby wybrać najbardziej odpowiedni fotelik, który posłuży nam dłuższy czas, najlepiej wypożyczyć interesujący nas model i przetestować samodzielnie przez kilka dni aby te kilkaset złotych, które jazda z dzieckiem będzie kosztować nie poszło w błoto.

 

Roomba

Nieduży  robot w kształcie dysku, znajdujący zanieczyszczenia za podłodze i zjadający je – Roomba. Jest odkurzaczem droższym od klasycznych modeli z kablem, rurą i szczotką. Jego ceny zaczynają się od 1050 zł a kończą na 3300 zł. Za co aż tyle? Za to, że mieszkanie odkurza się „samo”. Czytaj dalej Roomba

Toaletka

Panowie niespecjalnie są nimi zachwyceni, za to podbijają serca kobiet. Nie są nowoczesne, raczej babcine lub jak kto woli romantyczne. Zazwyczaj występują w kolorze białym choć producenci podążają za trendami i serwują nam różne wersje kolorystyczne (np. czarny czy miętowy). Toaletka – to o niej mowa może być wyposażona w lustro lub być go pozbawiona. Mebel sam w sobie nie jest niczym innym jak niedużym biurkiem z litego drewna lub metalu, posiadającym zazwyczaj jedną szufladę (oczywiście i od tego są wyjątki). Toaletki bywają mocno zdobione – do rzadkości należy zwykły blat na czterech nogach. Nogi owszem są ale również odpowiednio rzeźbione. Dlaczego kobiety tak bardzo pragną mieć tego rodzaju mebel? Nie wiadomo ale i ja nie jestem wyjątkiem.

Kupując toaletkę musimy dokonać pierwszego ważnego wyboru, rzutującego bezpośrednio na późniejszą cenę mebla. Antyk czy „nówka”?
Przy wyborze pierwszego cena może osiągnąć nawet kilka tysięcy złotych. Najdroższe toaletki można nabyć za niecałe 4 tysiące zł, co jednak i tak jest kwotą sporą jak na „nieco inne biurko”. Aczkolwiek dostajemy w zamian mebel niepowtarzalny – z duszą i historią bądź jak kto woli „starego grata”.

Przy nowych toaletkach, które są stylizowane tak aby do nazwy dodać: „stylowa”, „ludwikowska”, „vintage” możemy odetchnąć – nie są aż tak drogie. Średnia cena, uwzględniająca jakość wykonania, dobre materiały i wytrzymałość to przedział od 500 zł – 1400 zł. Dziwną rzeczą jest fakt, że nieraz ten sam model toaletki bez lustra jest droższy niż z lustrem (chyba uznają, że w niektórych przypadkach lustrzana nadstawka szpeci mebel ;)).

Panowie głowa do góry! Są jeszcze toaletki nowoczesne. Te z kolei nieco bardziej przypominają biurka i posiadają niezliczoną ilość szufladek, szufladeczek oraz schowków. Generalnie im więcej tym lepiej. Gabarytami przekraczają znacznie znaczenia słowa „zgrabne” aczkolwiek i tak są mniejsze niż tradycyjne biurko. Tutaj cena może osiągnąć nawet 10 tysięcy zł ale każdy ma swój rozsądek i może wybrać coś na swoją kieszeń, tym bardziej, że ceny porządnych nowoczesnych mebli tego typu zaczynają się już od 300 zł (oczywiście posiadają odpowiednio mniej szufladek).

Czasem słyszymy gdzieś słowa „konsola” lub „sekretarzyk” – technicznie rzecz biorąc są to meble pokrewne do toaletki (nie gry) ale często nazwy występują po prostu zamiennie. Generalnie każda z tych rzeczy to w praktyce „takie nieduże babcine biureczko”, które większość kobiet z chęcią widziałaby w swoim mieszkaniu 🙂

 

Zakupy spożywcze z dostawą do domu

Stało się! Zakupy spożywcze można robić od pewnego czasu przez internet. Na razie usługa jest dostępna w większych miastach Polski ale sklepy systematycznie poszerzają swoje strefy dowozu. Wśród marketów oferujących usługę zakupów online są: Tesco, Piotr i Paweł, E.Leclerc, Auchan i Alma.

Co oszczędzamy?

  1. Czas. Nie każdy ma możliwość na spokojnie udać się do marketu, chodzić między regałami w poszukiwaniu produktów a później jeszcze odstać swoje w kolejce do kasy. Zakupy internetowe trwają nie dłużej niż godzinę i nie musimy fatygować się na drugi koniec sklepu po zapomniany produkt. Młode mamy spokojnie zrobią całe zakupy podczas dziecięcej drzemki. Można również skorzystać z opcji „ostatnio zakupione”, „ulubione” bądź „lista zakupów” i znacznie przyspieszyć proces kupowania.
  2. Stres. Niektóry chyba jeszcze się nie przyzwyczaili, że PRL już dawno za nami i wciąż zachowują się jakby towaru miało zaraz zabraknąć. Zakupy przez internet pozwalają uniknąć konfrontacji z innymi ludźmi, humorami i niejednokrotnie przepychankami. Zatłoczony autobus i przepełniony parking również do przyjemnych nie należą.
  3. Pieniądze. Wydawać by się mogło, że skoro płacimy za dowóz to nasze zakupy będą droższe. Okazuje się, że niekoniecznie. Będąc osobiście w markecie często kupujemy produkty spoza listy bo „może się przydać”, bo „promocja”, bo „mamy ochotę”. Przez internet pokusa magicznie znika. Dodatkowo będąc rodzicami całkowicie eliminujemy czynnik „mamo kup mi„.
  4. Siły. Nie wiem jak u innych ale ja jestem szczęśliwa kiedy 20 litrów mleka „wejdzie samo” na 4 piętro. Co innego ruch dla zdrowia a co innego niepotrzebne obciążanie stawów.

Prawdy i mity – coś dla sceptyków

  • Produkty online droższe niż sklepowe. I tak i nie. Cena zawsze zależy od sklepu (mowa tutaj nie tylko o zakupach przed internet). Wiadomo, że niektóre z wymienionych marketów są z założenia droższe i nikt nas nie zmusi żeby w nich robić zakupy, natomiast każdy ze sklepów posiada dział „promocje”, gdzie można trafić na spore upusty cenowe.
  • Nie kupimy alkoholu online. Prawda – do tej pory produkty wysokoprocentowe są dostępne jedynie przy sprzedaży osobistej.
  • Lepiej nie kupować warzyw i owoców. Owszem – coś w tym jest. Natomiast ja wyznaję zasadę, że warzyw/owoców i mięsa lepiej wcale nie kupować w marketach a specjalistycznych sklepach, gdzie na pewno produkty będą świeże i dobrze przechowywane. Prawda jest taka że nawet najpiękniejsze jabłka mogą się poobijać przy transporcie. Alma na przykład miała swego czasu pyszne surówki, które za każdym razem wylewały się na resztę zakupów – można odmówić odbioru ale niesmak pozostaje.
  • Często produkty nie są dostępne. To zdarza się w każdym sklepie ale tutaj stosowane są różne rozwiązania. Alma dzwoni kompletując zamówienie i uzgadnia wszystko z klientem, Tesco natomiast dodaje zamienniki (z których oczywiście bez żadnych konsekwencji można zrezygnować).
  • Płatność jest skomplikowana. Absolutnie nie. W zależności od sklepu można zapłacić gotówką, kartą lub przelewem. Przy czym przelew wykonuje się już po dostarczeniu zamówienia do klienta. Płatność kartą wykonywana jest przy dostawny poprzez terminal – jak w sklepie.
  • Dostawa jest bardzo droga. Tak i nie. Oczywiście cena dostawy jest uzależniona od sklepu, ilości produktów oraz godziny dostawy. W Almie dostawę można mieć za darmo, za to u Piotra i Pawła oraz w Auchan jest to koszt 20 zł.

Koszty dostawy

SklepCena dostawy (zł)Informacje dodatkowe
Alma0 złPrawda jest taka, że aby za dostawę w Almie zapłacić trzeba by zrobić bardzo małe zakupy.
Auchan19,99 złCena stała, bez względu na wszystko. Niestety, dostarczają tylko w Warszawie i okolicach.
E.Leclerc6,99 złCena podana dla strefy drugiej w czterostrefowym systemie dostawy.
Piotr i Paweł20 złKoszt niezmienny do 30 kg wagi.
Tesco5,98 zł - 9,98 złW zależności od godziny dostawy koszt ulega zmianie.

Prezent dla Mamy

Dla wszystkich niezorientowanych przypominam, że „Dzień Matki” w Polsce wypada 26 maja. Niestety będąc dorosłym wypada dać mamie coś więcej niż własnoręcznie wykonaną laurkę. Z doświadczenia wiem, że mamy nie oczekują wiele i często największą przyjemność sprawi nieoczekiwana wizyta i kilka chwil spędzonych razem – tak po prostu, bez „interesu”. Ciasto będzie dobrym dodatkiem. Wiadomo, że chodzi o pamięć ale każdy chce obdarowywanej osobie sprawić dodatkowo radość. Co więc jednak jeśli nie mamy możliwości odwiedzenia mamy lub jeśli ta najzwyczajniej w świecie woli być obdarowywana?
Synowie najczęściej decydują się na kwiaty – dobry i sprawdzony podarunek. Dodatkowo załączony liścik, czasem czekoladki. Tutaj nawet na odległość można się wykazać i zamówić pocztę kwiatową. Zapłacimy za tą przyjemność około 100zł (średni bukiet). Dużo? Dużo i niedużo. W końcu kwiaty kiedyś zwiędną a czekoladki „się zjedzą” ale miłe chwile pozostaną w pamięci a te są warte każdych pieniędzy.

Kartka ze zdjęciem – mamy to lubią. Jeśli więc dzieli was odległość możesz zrobić zdjęcie specjalnie dla mamy i dołączyć do życzeń. Widok ukochanego dziecka mamie nigdy się nie znudzi i na pewno będzie się cieszyć z tak drobnego podarunku. Kwota jest tutaj bardzo niewielka, zmieści się w 10zł razem z przesyłką.

Biżuteria – jest zawsze dobrym pomysłem. Jeszcze lepszym jest biżuteria tematyczna – z tego ucieszą się młode mamy oraz te mające dorosłe już dzieci. Biżuteria na dzień mamy powinna być subtelna, pasować do wszystkiego i nie niszczyć się podczas codziennego noszenia. Wszelkiego rodzaju grawery są bardzo mile widziane – to one świadczą o okazji i wywołają maminy uśmiech za każdym razem kiedy na nie spojrzy. W zależności od rodzaju biżuterii i użytego kruszcu możemy wydać od 30 zł do kilku tysięcy. Ale nie przesadzajmy – drogocenny prezent jest na wyjątkową okazję (np. okrągłe urodziny), rozglądajmy się za czymś do 200 zł.

Coś do domu – z braku laku często kupujemy mamie coś przydatnego – do kuchni na przykład. Osobiście nie uważam takiego prezentu za udany i czułabym się urażona powiedzmy patelnią. Jeśli już kupujemy coś z wyposażenia wnętrz niech będzie to coś ładnego, wazon/figurka/świecznik. Ewentualnie dobrej jakości komplet ręczników/narzuta/pościel.

Karta podarunkowa lub kupon na zabiegi – jeśli mama dba o siebie to będzie to świetny prezent. Na pewno go doceni a my wydamy tyle, ile uważamy za stosowne. Mamy w zasadzie pełną dowolność zabiegów. Różnorodne sklepy również oferują swoje karty podarunkowe.

Zabieg zamykania naczynek – 69,99 zł (dwa zabiegi)
Masaże w SPA – 89,99 zł
Mikrodermabrazja (oxybrazja) – 49,99 zł
Zabieg podologiczny – 59,99 zł
Pakiet zabiegów na ciało i twarz – 99 zł