Roomba to niewielki robot w kształcie dysku, który wykrywa zanieczyszczenia na podłodze i usuwa je bez udziału człowieka. Kosztuje więcej niż klasyczny odkurzacz z kablem i rurą, bo ceny zaczynają się od 1050 zł, a kończą na 3300 zł w podstawowych wersjach, choć modele z automatycznym opróżnianiem sięgają 6500 zł. Ta różnica wynika z technologii nawigacji, mocy ssania i dodatkowych funkcji, które opisuję w dalszej części artykułu.
Jak działa robot i ile trwa cykl czyszczenia
Roomba ładuje się przez stację dokującą podłączoną do gniazdka, do której wraca samodzielnie po zakończeniu pracy albo gdy poziom baterii spada. W kątach i przy listwach przypodłogowych radzą sobie szczotki boczne wystające na około 5 cm, które wygarniają brud z zakamarków niedostępnych dla głównego wałka.
Jeden cykl odkurzania może trwać do 3 godzin, bo tańsze modele po natrafieniu na przeszkodę zmieniają kierunek losowo. Nowsze wersje z mapowaniem pomieszczeń skracają ten czas i sprzątają skuteczniej, bo zapamiętują układ mieszkania i nie wracają wielokrotnie w te same miejsca. Po każdym odkurzaniu trzeba opróżnić pojemnik i wyczyścić filtr.
Ceny robotów Roomba w zależności od modelu
Cena zależy od modelu, roku produkcji i sklepu, a rozstrzał sięga od około 1000 zł za podstawowe wersje do ponad 6000 zł za modele z odkurzaniem i mopowaniem 2 w 1. Sklepy internetowe regularnie oferują rabaty, które mogą zbić cenę nawet o kilkaset złotych.
| Model | Cena | Funkcje |
|---|---|---|
| Roomba 600 | 1000-1500 zł | Podstawowe czyszczenie, szczotki boczne |
| Roomba e5 | 1500-2500 zł | Podwójna szczotka gumowa, aplikacja |
| Roomba 900 | 2000-3000 zł | Kamera nawigacyjna, mapowanie |
| Roomba i3 | 2500-3500 zł | Smart Mapping, automatyczne opróżnianie (i3+) |
| Roomba i7 | 3500-4500 zł | Wielopoziomowe mapowanie, Keep Out Zones |
| Roomba s9 | 4500-6000 zł | Kształt D, skanowanie 3D, najwyższa moc ssania |
| Roomba Combo j7+ | 5000-6500 zł | Odkurzanie i mopowanie, rozpoznawanie przeszkód |
Co wpływa na cenę robota sprzątającego
Główny czynnik to technologia nawigacji. Tańsze modele poruszają się losowo i reagują na przeszkody czujnikami zderzeniowymi, droższe korzystają z kamer i skanerów laserowych, które budują mapę pomieszczeń i pozwalają zapamiętać układ domu na stałe.
Drugi czynnik to moc ssania i rodzaj szczotek. Gumowe wałki, które zastąpiły włosie w nowszych modelach, nie plączą się z włosami i sierścią zwierząt. Funkcja mopowania podnosi cenę najbardziej, urządzenia 2 w 1 kosztują wyraźnie więcej niż zwykłe odkurzacze automatyczne.
Trzeci czynnik to pojemność akumulatora. Tańsze Roomby odkurzają jednorazowo 60-90 minut, topowe modele działają do 120 minut i wznawiają sprzątanie automatycznie po doładowaniu, bez ingerencji użytkownika.
Robot Roomba a domowe zwierzęta
Producent zaleca nadzór nad zwierzętami podczas pracy robota i odradza siadanie na nim, ale instrukcja nie wspomina o kotach ani słowem, choć te lubią na nim jeździć.
Modele z serii Roomba j rozpoznają przeszkody i omijają odchody zwierząt, kable czy skarpetki, co ułatwia współżycie urządzenia z pupilami. Starsze wersje takiej inteligencji nie mają i mogą rozmazać niechciane niespodzianki po całym mieszkaniu.
Dodatkowe koszty eksploatacji
Zakup to nie jedyny wydatek. Regularnej wymiany wymagają filtry HEPA (co 2-6 miesięcy, 30-80 zł), szczotki boczne (co 3-6 miesięcy, 20-50 zł za zestaw) i główne wałki czyszczące (co 6-12 miesięcy, 80-150 zł).
Modele z automatycznym opróżnianiem potrzebują worków jednorazowych do stacji Clean Base, opakowanie 3 sztuk kosztuje 60-90 zł i wystarcza na kilka miesięcy. To dodatkowy roczny koszt rzędu 150-250 zł.
Wniosek: zużycie prądu jest marginalne, pełne naładowanie akumulatora kosztuje 5-10 groszy, a roczny rachunek za energię wzrasta o kilkanaście złotych. Realny koszt eksploatacji to filtry, szczotki i wałki, nie prąd.
Jeśli chcesz kontrolować koszty mediów jeszcze dokładniej, warto rozważyć licznik przedpłatowy, który pozwala śledzić bieżące zużycie energii w gospodarstwie domowym.
1 komentarz
Ach, to jest ten robot, który widziałem w wielu filmach i filmikach… Uroczy. Oczywiście, koty są bardzo upartymi zwierzątkami, nie przejdą obok takiego urządzenia. Dzieci pewnie też wykorzystywałyby je do swoich zabaw – a jak się coś uszkodzi, to naprawa pewnie tania nie jest :P
Dlatego czasami pójście na łatwiznę nie popłaca :)