Cień do oczu

Cienie do powiek nie są niezbędne do codziennego makijażu ale przy ich pomocy można wyczarować na oczach cuda i znacznie powiększyć oczy.

Paleta podstawowa, czyli kolory ziemi (czerń, biel, szarość, brąz, beż) to cienie, które posiada każda kobieta. Kolory te pasują do każdego typu urody, zawsze będą „bezpieczne”. W dzisiejszych kanonach piękna idealne oko ma kształt migdału. Aby osiągnąć ten efekt nakładamy od wewnętrznego kącika najjaśniejszy cień, przechodzimy w delikatne beże i brąz, a wykańczamy czernią. W załamaniu powieki brązowym cieniem malujemy „banana” czyli rozcieniowaną kreskę nawiązującą kształtem do wyżej wymienionego owocu. Ten zabieg otwiera oczy, optycznie je od siebie oddala i podnosi kąciki zewnętrzne. Dolną powiekę malujemy zachowując tą samą kolejność przejść kolorystycznych.

Na większe wyjścia oko pomalowane barwami ziemi możemy podrasować kładąc dowolny kolor na beżowy cień (przy słabszych odcieniach zamiast beżowego cienia). Nie musimy się tutaj martwić podziałem na pory roku bo przy takiej oprawie każdy kolor będzie pasował.

Cienie są interesującym kosmetykiem. Tutaj cena i marka niekoniecznie oznaczają, że produkt będzie lepszy. Skład tych najtańszych i tych najdroższych jest bardzo podobny. Różnią się zawartością pigmentu, dodatkami zapachowymi i drobnymi składnikami pielęgnacyjnymi. Można więc bez obaw kupować nie tylko cienie za 60 zł ale także te za 3 zł.