Dziecko na zakupach, czyli „mamo kup mi”

Są sytuacje kiedy będąc rodzicem trzeba brać ze sobą „kłopot”. Kiedyś normą było zabieranie ze sobą dzieci „w pole”, w tym momencie normą są dzieci na zakupach – i nic dziwnego, bo nie każdy ma z kim dziecko w temacie

Zakupy spożywcze z dostawą do domu

Dodatkowo będąc rodzicami całkowicie eliminujemy czynnik „mamo kup mi”. Siły. Nie wiem jak u innych ale ja jestem szczęśliwa kiedy 20 litrów mleka „wejdzie samo” na 4 piętro. Co innego ruch dla zdrowia a co innego niepotrzebne obciążanie stawów. w temacie