Prawo konsumenckie

Prawo konsumenckie gwarantuje nam wiele przywilejów, ale nie zawsze jest po naszej stronie. Są sytuacje, kiedy nie mamy podstaw, by upierać się przy swoim. Zdarza się, że sprzedawcy łamią nasze prawa. Dlatego nauczone doświadczeniem twardo walczymy o swoje, czasem jednak niesłusznie. Poniżej opisujemy, kiedy rację ma przedsiębiorca. Warto zapamiętać te przypadki.

Nowe rzeczy nie zawsze można oddać do sklepu

Kupiłeś kurtkę, ale w domu doszedłeś do wniosku, że jest za cienka i postanowiłeś ją zwrócić? Uważaj, możesz nie mieć takiej możliwości.

Tradycyjne sklepy nie mają obowiązku przyjmować zwrotów towarów. Część z nich oczywiście daje nam taką możliwość, ale jest to wyłącznie dobra wola sprzedawcy.

Ważne! Sprawa wygląda inaczej, kiedy robisz zakupy na odległość (w sklepie internetowym, z katalogu) lub poza lokalem sklepu (od akwizytora). Wówczas, jeśli się rozmyślisz, masz prawo zwrócić towar w ciągu 10 dni, a sklep ma obowiązek go przyjąć. Pamiętaj jednak, że może on (i zwykle to robi) żądać od ciebie pokrycia kosztów wysyłki towarów.

Zwrot gotówki dopiero w drugiej reklamacji

Kupiłeś buty, które szybko się rozkleiły, domagasz się więc od sklepu natychmiastowego zwrotu pieniędzy? Nie możesz tego żądać.

Reklamację możesz składać przez 2 lata od daty zakupu. Za pierwszym razem masz prawo domagać się darmowej wymiany lub naprawy towaru. Dopiero kiedy jedno i drugie jest niemożliwe (nie da się rzeczy naprawiać, a nowe wyprzedano), możesz żądać od sklepu zwrotu gotówki.

14 dni nie na naprawę

Złożyłeś reklamację rozklejonych butów i żądałeś, by zostały naprawione w ciągu 14 dni? Nie mogłeś się tego domagać.

Sprzedawca ma 14 dni na rozpatrzenie twojej reklamacji, a nie na naprawę. W tym właśnie czasie musi cię poinformować, czy uznał twoje żądania i w jakim terminie wymieni lub naprawi towar. Jeśli nie odpowie w ciągu 14 dni, przyjmuje się, że uznał reklamację za słuszną i musi spełnić twoje żądania.

Sklep nie musi od razu płacić za transport

Popsuła ci się lodówka, złożyłeś więc reklamację i zażądałeś, by sklep zabrał od ciebie sprzęt lub zapłacił za jego przewóz? Niestety, sprzedawca nie musi się na to zgodzić.

Sprzedawca oprócz obowiązku nieodpłatnej naprawy lub wymiany wadliwego towaru, musi też zwrócić ci koszty demontażu, dostarczenia i ponownego zamontowania oraz uruchomienia sprzętu. Może to zrobić jednak już po rozpatrzeniu i uznaniu reklamacji.

Gwarancja – dobra wola producenta

Nie każdy sprzęt elektryczny i elektroniczny musi być objęty gwarancją – do tej pory byłeś przekonana, że tak właśnie jest? Niestety, musimy wyprowadzić cię z błędu.

Bardzo wielu producentów daje gwarancję na swoje towary, jednak jest to ich dobra wola, a nie obowiązek. Każdy też sam określa, na jak długo gwarancja na jego towar zostanie udzielona. Może to być np. rok, 5 lat, a nawet bezterminowo.